Raz dwa trzy... Maluch śpi

Rola snu dla zdrowego rozwoju dziecka

Marta Żysko-Pałuba, psycholog, psychoterapeuta

Jak sprawić, by dziecko przesypiało noc?

Kiedy w domu pojawia się dziecko, w uporządkowany świat rodziców wkradają się chaos, nieprzewidywalność oraz brak snu. Maluszek zwykle ani myśli dostosować się do dotychczasowego życia swoich opiekunów. Ba! On nawet nie wie, że istnieje dzień i noc, musi dopiero się tego nauczyć. Świeżo upieczeni rodzice często dramatycznie poszukują źródeł wiedzy i pomysłów jak mu w tym pomóc, aby przywrócić dobrze im znany schemat doby.

W stronę przespanych nocy

Rytm dobowy kształtowany jest przez trzy równorzędne czynniki: czas snu, czas czuwania oraz sygnały wysyłane przez środowisko.

1. Czas snu

Czas snu to suma godzin przesypianych przez dziecko w ciągu doby. Wliczamy w to wszystkie drzemki, bez względu na długość jej trwania. Przy czym należy pamiętać, że już 15-20 minutowa drzemka regeneruje maluszka. Tyle bowiem trwa faza snu aktywnego, w czasie której mózg odpoczywa.

Aby pomóc maluchowi prawidłowo wyregulować rytm okołodobowy, rodzic powinien zorientować się ile godzin snu potrzebuje jego pociecha. Wiadomo, że dzieci śpią różnie. To niezwykle indywidualna potrzeba, która u jednych jest większa, u innych mniejsza. To wyjaśnia, dlaczego dziecko sąsiadki, choć jest w tym samym wieku, śpi więcej lub mniej. Nie jest to jednak powód do zmartwień. Te różnice są naturalne i oczywiste a ilość godzin snu jest zależna od indywidualnej potrzeby dziecka. Zdrowe dziecko śpi dokładnie tyle, ile potrzebuje.

Mówiąc o czasie snu należy wspomnieć o świetle - czynniku, który jest z nim ściśle związany. Aby maluch zaczął rozróżniać dzień od nocy i tym samym zaczął spać głównie w godzinach nocnych, warto odpowiednio zarządzać światłem. Kiedy nadchodzi wieczór i robi się ciemno, w organizmie dziecka rozpoczyna się wytarzanie melatoniny, czyli hormonu snu odpowiedzialnego za uczucie senności. Kiedy na zewnątrz jest jasno, mózg dziecka zatrzymuje produkcję melatoniny i wysyła bodziec „pora wstać”. Rodzic, utrzymując odpowiednie natężenie światła, dostosowując je do pory dnia, wspomaga proces regulacji rytmu dobowego. Jakiekolwiek ingerencje z zewnątrz w postaci zaciemniania okien w czasie dnia czy też rozświetlania pomieszczeń nocą zaburzają ten proces i tym samym opóźniają powstanie umiejętności konsolidowania snu w czasie nocy.

2. Czas czuwania

Drugim czynnikiem regulującym rytm okołodobowy jest czas czuwania, czyli liczba godzin, kiedy dziecko jest aktywne. Tak jak w przypadku potrzeby snu malucha, tak i w przypadku czasu czuwania, jest to potrzeba zależna od indywidualnych możliwości malca. Istnieją bowiem maluchy, których układ nerwowy jest tak wrażliwy, że jednorazowo nie są w stanie przyjąć zbyt dużych dawek bodźców płynących ze wszystkich zmysłów. Te będą potrzebowały częstszych i krótszych drzemek. Są i takie, które są w stanie wytrzymać zdecydowanie więcej. Te dość szybko będą rezygnowały z drzemek, wydłużając swój czas czuwania przy jednoczesnym skracaniu czasu snu.

Aktywność wpływa na poczucie zmęczenia. Z każdą godziną zabawy, w organizmie maluszka odkładają się substancje, m.in. adenozyna, które wywołują uczucie zmęczenia. Jeśli ich stężenie osiągnie swoje maksimum, maluch będzie chciał spać. W ten sposób zregeneruje swój organizm i wytworzy gotowość do kolejnej dawki aktywności. Wraz z rozwojem i dojrzewaniem układu nerwowego, wzrokowego oraz hormonalnego - czas czuwania ulegnie zwiększeniu. Wydłużający się czas czuwania wpłynie na skrócenie się czasu potrzebnego snu na dobę!

Istotna jest również intensywność aktywności. Im większa, tym szybciej pojawi się uczucie zmęczenia. Każdy rodzic, który wie ile jego dziecko wytrzymuje w zabawie może swobodnie zarządzić dniem tak, aby wesprzeć proces regulacji rytmu okołodobowego i sprawić aby sen przypadał w godzinach nocnych.

3. Sygnały wysyłane przez środowisko w czasie aktywności.

Pierwsze cztery miesiące życia z noworodkiem to czas wzajemnego poznawania i adaptowania się do nowej sytuacji. W tym okresie nie zaleca się podejmowania żadnych interwencji. Jednak już od czwartego miesiąca życia można próbować uformować rzeczywistość tak, aby stała się ona jak najbardziej przyjazna dla wszystkich członków rodziny. W tym celu można:

  • wyznaczyć czas drzemek i długość ich trwania. Ważne, by były to pory drzemek dziecka – nie rodzica! Ich prawidłowe określenie nastąpi po uważnej obserwacji oznak zmęczenia malucha, potrzeby snu i czasu czuwania. Z całą pewnością pory te będą z czasem ulegały zmianom i wiązały się z koniecznością ponownego poobserwowania dziecka;
  • ustalić stały, powtarzający się rytm dnia dostosowany i skomponowany adekwatnie do naturalnego podziału doby na dzień i noc. Można tak zarządzać spacerami oraz rodzajami aktywności, by wyraźnie podkreślać nimi różnicę w porach dnia. Dzień może być wypełniony pobudzającymi zabawami, podczas gdy wieczór charakteryzować będą spokojne i relaksujące aktywności. Każdy malutki człowiek uczy się przez obserwację i naśladowanie. Powtarzalnością, stałością i przewidywalnością można stworzyć wzorzec, który stanie się naturalną częścią rytmu malucha. Nie należy jednak mylić powtarzalności ze sztywnością harmonogramu. Każdy sztywny plan dnia blokuje prawidłowe obserwowanie i odczytywanie potrzeb dziecka.
  • wprowadzić rytuały. Codziennie powtarzający się schemat nie tylko porządkuje dzień, ale jest też świetnym sposobem na jego zakończenie. Dobrze skomponowany rytuał stanowi wyraźny sygnał mówiący o zbliżającej się porze snu. Przyspiesza i ułatwia naukę zasypiania. Relaksuje, wycisza i stanowi genialny w swej prostocie sposób na podtrzymywanie więzi i bliskości z dzieckiem. Każdy rytuał może mieć swoje charakterystyczne elementy, dopasowane indywidualnie do malucha. Ten wieczorny, mający być preludiom do snu, najczęściej składa się z kąpieli, masażu i wyciszania.

Im większa równowaga pomiędzy tymi trzema czynnikami, tym większe szanse na spokojny sen wszystkich domowników. Nie chodzi tu jednak o sztywne zaplanowanie dnia i postępowanie według grafiku. Żadne dziecko nie jest w stanie zasnąć na zawołanie i w wyznaczonym przez rodzica czasie. Niemniej uważny rodzic, skupiony na potrzebach malucha, jest w stanie tak zorganizować dobę, by nikogo nie narażać na zbędne deprywacje snu. W odpowiedzi na postawione w tytule pytanie – jak sprawić, by dziecko spało – należałoby odpowiedzieć: obserwuj swojego maluszka, ucz się jego zachowań oraz dostosowuj życie rodziny do wspólnych potrzeb dziecka i rodziców.