Logo

Przez zmysły do szczęśliwego i zdrowego rozwoju

Dr n. hum. Joanna Matejczuk, psycholog, Adiunkt na UAM w Poznaniu, psycholog, zainteresowania kieruje wokół rozwoju, edukacji i komunikacji interpersonalnej

Jak rozwijają się zmysły dziecka w brzuchu mamy

Okres dziewięciu miesięcy przed porodem to dla dziecka czas nie tylko wzrostu organizmu i specjalizacji poszczególnych narządów, ale również intensywnego rozwoju zmysłów. Dzięki temu w chwili urodzenia posiada gotowe narzędzia do wielozmysłowego poznawania rzeczywistości.

W okresie prenatalnym wykształciło i trenowało: dotyk, wzrok, słuch, smak, węch. Wszystko po to, aby od pierwszych chwil po porodzie wielozmysłowo poznawać i doświadczać nowego środowiska. Dla dziecka to jednak nie tylko zdobywanie informacji o otoczeniu i zwykłe uczenie się świata. To również, a może przede wszystkim, czas zbierania pierwszych doświadczeń i budowania na ich podstawie przekonań na temat świata, ludzi oraz siebie samego. Nie są to oczywiście przekonania w rozumieniu nas, dorosłych. Można raczej mówić o tworzeniu się pewnej skłonności do doświadczania, postrzegania, interpretowania i odczuwania świata w dzieciństwie, a później także w dorosłości.

Zmysły gotowe? Za chwilę poród!

We współczesnych czasach coraz rzadziej dziwi ludzi, że dziecko w brzuchu mamy czuje dotyk, widzi lub słyszy. Liczne badania potwierdziły, że zmysły pojawiają się i zaczynają działać na bardzo wczesnym etapie rozwoju prenatalnego. Pokazały również, że środowisko prenatalne jest bardzo bogate, a dziecko ma w nim wiele okazji, żeby te zmysły pobudzać i trenować.

Zmysłem, który pojawia się najwcześniej, jest zmysł dotyku. Podaje się, że pierwszą funkcjonalną aktywność można odnotować już w 5. tygodniu od poczęcia – oznaki czucia w okolicy warg i nosa. W 14.‒15. tygodniu wrażliwa staje się cała powierzchnia ciała. Wtedy również zaczynają się tworzyć połączenia synaptyczne odpowiedzialne za dotyk w polu czuciowym kory. Niewrażliwa na dotyk pozostaje aż do porodu tylko okolica czubka i tyłu głowy, co oczywiście wynika z faktu przystosowywania się organizmu do zbliżającego się porodu. Dziecko ma w brzuchu mamy wiele okazji do wspomagania rozwoju zmysłu dotyku – doświadcza całym swoim ciałem pępowiny i ścian macicy, dostarczając sobie niezbędnych bodźców. Również oddziaływania z zewnątrz, takie jak głaskanie brzucha przez rodzica, pobudzają rozwój dotyku dziecka. Doświadczenia dotyku w okresie przed i po porodzie stają się ważnym komponentem budowania schematu ciała oraz odczuwania własnej cielesności. Cielesne odczuwanie bliskości, delikatności i ciepła drugiego człowieka jest jednym z najważniejszych elementów poczucia bezpieczeństwa oraz ważnym i trwałym składnikiem kształtującej się tożsamości dziecka. Jest również nieodzownym elementem budowania bliskości z innymi ludźmi oraz samoregulacji emocjonalnej w przyszłości. Pomaga również dziecku postrzegać świat jako bezpieczny i ciekawy, co z kolei wspiera rozwój poznawczy.

W brzuchu mamy jest również wiele okazji do smakowania i wąchania. Dziecko przejawia pierwszą wrażliwość na smak wód płodowych około 4. miesiąca. Badania pokazują, że preferuje ono smak słodki. Przypuszcza się ponadto, że dzięki temu chętniej pije ono wody płodowe, trenując mięśnie odpowiedzialne za połykanie i oddychanie (szczególnie ważne po porodzie). W 28. tygodniu wrażliwy staje się również węch. Płyn owodniowy pomaga intensywniej pobudzać receptory węchu. Po porodzie można zaobserwować, że wspomnienia zapachów i smaków z okresu prenatalnego są bardzo trwałe. Dzieci preferują zapach i smak, który wcześniej poznały – wolą mleko swojej mamy, mniej płaczą i są bardziej ożywione, kiedy czują jej zapach.

Przed porodem gotowe stają się również zmysły, które najbardziej kojarzą się nam z poznawaniem rzeczywistości, czyli wzrok i słuch. Dziecko przed porodem może oglądać swoje rączki, przesuwające się przed oczami, słuchać dźwięków z wewnątrz ciała mamy, a także głosów dobiegających z zewnątrz.

Pierwszą reakcję na światło odnotować można około 5. miesiąca przez porodem – dziecko reaguje na intensywne oświetlenie brzucha oraz na światło w drogach rodnych kobiety podczas badania. W 6. miesiącu otwierają się szpary powiekowe, a gałki oczne uczą się poruszać w różnych kierunkach – w górę i w dół oraz na boki. Około 20. tygodnia dziecko zaczyna również reagować na wibrację i intensywne dźwięki. Jest to przejawem rozwoju słuchu. Od 6. miesiąca istnieje nawet ryzyko uszkodzenia słuchu dziecka pod wpływem hałasu. Badania potwierdziły, że pamięć dźwięków jest bardzo trwała. Podobnie jak w przypadku zapachów i smaku, dziecko po porodzie reaguje na znajome dźwięki – bicie serca swojej mamy, jej głos, słyszaną wcześniej muzykę. Wielu rodziców ma tego świadomość i „rozmawia z brzuszkiem”, śpiewa dziecku lub nawet mu czyta. Jest to z jednej strony za każdym razem dodatkowy bodziec pobudzający rozwój słuchu, z drugiej ‒ ważny czynnik sprzyjający rozwojowi poznawczemu, emocjonalnemu i społecznemu. Zapamiętane przyjazne dźwięki słyszane po porodzie działają kojąco na dziecko, uspokajają i pozwalają mu czuć się bezpiecznie.

Zmysły wyregulowane na drugiego człowieka

Warto zwrócić uwagę na pewien niezwykły fenomen w rozwoju zmysłów. Można trochę technicznie powiedzieć, że zmysły przed porodem zostają wyregulowane i nastrojone przez naturę tak, aby maksymalizować kontakt noworodka z drugim człowiekiem. Dziecko od pierwszych chwil poznaje świat nie chaotycznie i przypadkowo, ale koncentruje się na tym, co najważniejsze. A tym czymś okazuje się drugi człowiek.

Jednym z przykładów może być wrodzone zainteresowanie dziecka ludzką twarzą. Badania pokazały, że spośród wszystkich otaczających je nowych bodźców widok twarzy drugiego człowieka jest szczególnie interesujący. Mówi się nawet o wrodzonej preferencji twarzy kierującej uwagą noworodka. Przejawia się to w dłuższym, potwierdzonym eksperymentalnie czasie, który dziecko poświęca na badanie twarzy w porównaniu z innymi obiektami. Noworodek ponadto potrafi odróżnić twarz od nietwarzy nie tylko w realnym kontakcie, ale również na rysunkach. Zostało to potwierdzone w klasycznym eksperymencie, podczas którego pokazywano dzieciom rysunki twarzy i nietwarzy (zamienione miejsca oczu, nosa i ust względem siebie). Czas poświęcony na studiowanie twarzy był rzeczywiście istotnie dłuższy.

Dzięki badaniom nad funkcjonowaniem wzroku noworodków wiemy również, że ostrość widzenia została „ustawiona” przez naturę na około 20 centymetrów od oka dziecka. Dopiero w trakcie rozwoju wzrok zaczyna ogniskować się na tym, co znajduje się bliżej i dalej w przestrzeni. Przez pierwsze tygodnie jest to jednak dystans, który najczęściej dzieli twarz dziecka od twarzy osoby zajmujące się nim, czyli wspomniane 20 centymetrów. Odległość tę można zauważyć na przykład między okiem dziecka a twarzą mamy, gdy dziecko wtulone w nią ssie pierś lub butelkę, gdy dorosły pochyla się nad dzieckiem zmieniając pieluszkę, kąpiąc i masując dziecko lub wykonując inne czynności pielęgnacyjne.

Preferencja twarzy i ogniskowanie wzroku na drugim człowieku jest wysyłanym przez dziecko nieświadomym, ale niezwykle ważnym sygnałem, zapraszającym drugiego człowieka do kontaktu. Wzrok noworodka wpatrzony w nas niejako kusi i wręcz nie pozwala pozostać obojętnym na to zaproszenie. Gdy dziecko patrzy nam w oczy, chcemy do niego mówić, pieścić je i pozostawać z nim w kontakcie. W wielu dorosłych to wpatrywanie się noworodka wzbudza troskliwość, wzruszenie, a nawet zachwyt, że dziecko tak mądrze i pięknie na nas patrzy i że przypuszczalnie bardzo nas kocha. I czyż nie o to mogło chodzić naturze, gdy regulowała wzrok dziecka?

W podobny sposób został przygotowany jego słuch. Od pierwszych chwil po porodzie widać, że dziecku łatwiej się uspokoić i poczuć bezpiecznie, kiedy przytulone do dorosłego słyszy bicie serca oraz jego czuły, pełen miłości głos. Wnikliwe obserwacje rodziców i opiekunów, a później również badania naukowe zwróciły uwagę na kilka tendencji dziecka do faworyzowania dźwięków związanych z drugim człowiekiem. Do najważniejszych z nich należy preferowanie głosu ludzkiego, analogicznie do preferencji twarzy przy wzroku. Ze wszystkich dźwięków z otoczenia to właśnie mowa ludzka przyciąga największą uwagę dziecka. Noworodek potrafi odróżnić mowę od innych dźwięków i dłużej skupiać na niej swoją uwagę. To zainteresowanie może budzić w dorosłych skojarzenie, jakby dziecko chciało i prowokowało, żeby do niego mówiono. Potrafi ponadto odróżnić język ojczysty, który słyszało w okresie prenatalnym, od innych języków – wyraźnie woli język i akcent swojej mamy. Nawet nagrania powstałe z posklejanych przypadkowo dźwięków mowy nie potrafiły zmylić noworodka – dłużej skupiał się na prawdziwych wypowiedziach. Noworodki wyraźnie preferują głos dorosłych kobiet, a wśród nich szczególnie głos własnej mamy. Z jednej strony jest to oczywiście dowód na trwałość pamięci słuchowej z okresu prenatalnego. Z drugiej zaś kolejny przykład na to, jak natura kieruje uwagę dziecka na to, co dla przeżycia i dobrostanu najważniejsze, czyli na drugiego człowieka. To również kolejny przykład na to, jak natura chciała przyciągnąć aktywną uwagę dorosłego w kierunku dziecka.

Budujemy razem z dzieckiem

Zmysły wyspecjalizowały się w rozwoju bardzo wcześnie, aby dziecko mogło aktywnie i wielozmysłowo poznawać świat. Do tego poznawania od początku potrzebuje drugiego człowieka. Potrzebuje optymalnej (nie za małej, nie za dużej) ilości doświadczeń przeżywanych w bliskim, pełnym szacunku kontakcie z innymi. Nie potrzebuje być bombardowane bodźcami, ale raczej zapraszane do aktywnego, wspólnego, wielozmysłowego poznawania tego, co wokół. Doświadczenia zmysłowe odbierane za pośrednictwem drugiego człowieka stają się, używając przenośni, cegiełkami, z których dziecko zaczyna budować w swoim umyśle obraz świata, ludzi i samego siebie. Pozostanie on z dzieckiem na całe życie. Niezwykłe jest zatem towarzyszenie dziecku w poznawaniu tego świata jako przyjaznego, bezpiecznego i ciekawego. To ważna rola i warto mieć jej świadomość.